o mojej kotce i innych słodyczach
Counters
Free Counter kotylion.pl - z miłości do kotów
Kategorie: Wszystkie | kocie | od rzeczy
RSS
piątek, 02 grudnia 2011
Nie ma już Hesi
I nic więcej nie mogę na razie napisać.
19:21, hersylia810 , kocie
Link Komentarze (14) »
sobota, 04 czerwca 2011
W słońcu


Mam już 16 lat i komputer mnie męczy, ale czego się nie robi dla starych, dobrych znajomych... Kłaniam się wszystkim, którzy tu jeszcze zaglądają, ale szczególnie wdzięczne ukłony dla Abigail - wzruszyłyśmy się z podwładną.
00:30, hersylia810 , kocie
Link Komentarze (8) »
piątek, 31 grudnia 2010
Szczęśliwego Nowego Roku!




Jak się pociągnie za odpowiednie sznurki, to może pojawią się nowe zdjęcia?
23:51, hersylia810 , kocie
Link Komentarze (7) »
piątek, 06 sierpnia 2010
To piszę ja, Hesia...
...bo personel znowu popadł w zapaść intelektualną. Dużo dobrych wieści, nie wiem od czego zacząć. Wychodzę codziennie, czasem nawet dwa razy uda mi się czmychnąć na podwórko. Podjem sobie z zieleniny z trawnika, połażę po parkingu, podrapię pień bzu, powącham przeróżnych aromatów. Jednak najbardziej lubię schować się pod samochód, tak jak te kotki podwórkowe. Tam są dopiero orgie zapachów! I umorusać się można baaardzo fantazyjnie. Przynajmniej wieczorem jest co szorować. Z Punią już parę razy zrobiłyśmy "baranka", co niezwykle cieszy Hersylię. W ogóle, to trochę jestem zazdrosna o tę buraskę, bo H. lata za nią z miseczkami, i czule przemawia i czasem nawet głaszcze! Ostatnio, jak Punia bawiła się kulką z alufolii, to H. była po prostu zachwycona. Wielkie mi coś. No ale jakoś to znoszę z godnością, nie będę się przecież wygłupiać i robić scen. W końcu podwórko jest tej dzikuski i mogłaby mi kota pogonić, a nie robi tego. Fajnie jest wychodzić.
Zdjęcie tylko Puni, bo ja wolałam oglądać podwozie ;-)


16:42, hersylia810 , kocie
Link Komentarze (11) »
niedziela, 11 lipca 2010
Wieści o podwórkowych
Punia po sterylizacji wróciła na wolność i zachowuje się jakby nic nie zaszło, choć pierwszego dnia była trochę oszołomiona. W lecznicy była mocno zestresowana, a na do widzenia za nic nie chciała wejść do klatki. Wreszcie wróciłyśmy do domu i po chwili namysłu postanowiła wyjść z mieszkania. Za jakiś czas wróciła, sprała Hesię po buzi i wyszła na dobre. Wszystko jest jak dawniej, melduje się rano i wieczorem, zjada, odchodzi. Nie ma chęci na bliższe kontakty.
Małe okazało się dziewczynką, zostało odrobaczone i pojechało do domu tymczasowego. Trudno mi się było rozstawać z tą koteczką, ale mam nadzieję, że będzie gdzieś tam szczęśliwym kotkiem.



Fotka z ostatniego dnia bezdomności. Wygląda na dużą, choć nadal jest kruszyną. Pięknie się bawiła, ale wszystkie zdjęcia wyszły nieostre.
20:58, hersylia810 , kocie
Link Komentarze (6) »
wtorek, 06 lipca 2010
Zamawiamy kciuki
Wczoraj udało się złapać Punię w klatkę-pułapkę i zawieźć na sterylizację. Dziś przychodziła do siebie, jutro odwiedziny. Nie mogę się doczekać, kiedy ją zobaczę. Niestety, dziś dziecko Puni gdzieś się zawieruszyło i poszukiwania na razie nie przyniosły rezultatu. Kociak rósł i był tzw. słodziakiem, miałam nadzieję, że znajdzie dom. Oswajała go głównie Ania, moja przyjaciółka, którą dręczą dziś wyrzuty sumienia, że to przez nas kocina poszła w nieznane. Przez to, że wywiozłyśmy mamę. Ale oni wiedli już oddzielne żywoty, małe było wręcz przeganiane przez Puńkę i doskonale sobie radziło samo. Martwię się, choć mam przeczucie, że nic złego się nie przydarzyło temu słodkiemu kociakowi.



Uważam, że to dziewczynka, co sądzicie? Heśka opuszcza kadr, a poniżej zabawa w pacanie miękką łapką.



Prosimy o kciuki za odnalezienie maluszka!
21:37, hersylia810 , kocie
Link Komentarze (7) »
niedziela, 13 czerwca 2010
Papierkowa robota


Niewiele tego, ale mnie znużyła ta praca, chyba się zdrzemnę, nie dam rady napisać dziś więcej, ale w przyszłości planuję wiele wpisów! Na razie, bo oczy mi się same zamykają. Muskam Was wąsikami, pa!
17:51, hersylia810 , kocie
Link Komentarze (3) »
czwartek, 03 czerwca 2010
Dziś zobaczyłam


To Punia i jej kocię. Musiałam Wam to pokazać, a przy okazji, być może, nawrócić się na blogowanie. Hesia i ja bardzo dziękujemy wszystkim odwiedzającym i zachęcającym do powrotu. Może damy radę ;-)
13:24, hersylia810 , kocie
Link Komentarze (9) »
niedziela, 28 marca 2010
Jestem kobietą

20:55, hersylia810 , kocie
Link Komentarze (15) »
poniedziałek, 15 marca 2010
Nie idzie
Jak się nie zabierze aparatu na spacer, to Hesia gotowa wskoczyć na drzewo (karłowate) i się tam wyginać i wdzięczyć i robić za małpkę. Jak się w aparat uzbroić, to się kotu nic nie chce, nawet wyjść, nawet ziewnąć, nawet zrobić toczka. Więc nie idzie blogowanie, oj wcale. Ale za to idzie wiosna podobno! Na pewno się nam polepszy na wiosnę. Pozdrawiamy ciepło zaglądających.
A poniżej niedawny, mało dynamiczny spacer i spotkanie z Punią.






21:43, hersylia810 , kocie
Link Komentarze (11) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17